|
Blog > Komentarze do wpisu
Chorutka jestem
Jestem ciężko chora. Mam zabójczą temperaturę 37,4! Wszystko mnie boli, jestem biedna i oczywiście jestem nierozumiana przez resztę rodziny! Strasznie. Mój mąż sobie zaczął chorowac właśnie od dzisiaj na nadciśnienie tętnicze, dzieci tez jakieś niemrawe. I nikt nie zauważa mojej ciężkiej choroby! Wczoraj odbyło sie to spotkanie ale ja niedotarłam, to znaczy pomysłodawcy tak długo wymyslali miejsce, że mi się znudziło. Ale ponoc w końcu się sotkali. Dziś dzwonił K. i powiedział, że sa chętni wszyscy i spotkanie z kandydatem na kandydata ma sie odbyc 22 lub 23 marzec. Ciekawe gdzie? Bo przy tej organizacji to sama nie wiem czy sie zbierzemy wszyscy do wyborów? Ale może się jakoś zepną w sobie czy cóś... Biegałam dzisiaj po lekarzach i aptekach i nawet nie miałam kiedy pogadac z tymi od Funduszy a tu czas nagli. Ale jeszcze nie zrezygnowałam, chociaz dzisiaj entuzjazmu we mnie jakby mniej. Czy W. mnie oszukuje ze swoim stanem zdrowia? Faktycznie jest chory? Sama nie wiem. Niby nie pali ale za nim nie chodzę. Może faktycznie się wystraszył? Jutro sprawdzę. Jakby się okazało, że jednak jego stan jest poważny to wyjdzie, że będę musiała go przeprosić za wszystkie hm... no... niezbyt pochlebne mysli. Czy jak to tam nazwać. No w każdym razie na razie tylko myślę... "Idzie wiosna" bardzo bardzo dziękuję za ten wirtualny kwiatek! Pachnie słodko cały czas. Pozdrawiam Ide nakarmić głodnych czwartek, 09 marca 2006, kaarina3
|
|